piątek, 8 marca 2013
Dzień Kobiet
Wisława Szymborska
Portret kobiecy
Musi być do wyboru.
Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło.
To łatwe, niemożliwe, trudne, warte próby.
Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.
Śpi z nim jak pierwsza z brzegu, jedyna na świecie.
Urodzi mu czworo dzieci, żadnych dzieci, jedno.
Naiwna, ale najlepiej doradzi.
Słaba, ale udźwignie.
Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała.
Czyta Jaspersa i pisma kobiece.
Nie wie po co ta śrubka i zbuduje most.
Młoda, jak zwykle młoda, ciągle jeszcze młoda.
Trzyma w rękach wróbelka ze złamanym skrzydłem,
własne pieniądze na podróż daleką i długą,
tasak do mięsa, kompres i kieliszek czystej.
Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona.
Ależ nie, tylko trochę, bardzo, nic nie szkodzi.
Albo go kocha, albo się uparła.
Na dobre, na niedobre i na litość boską.
Już publikowałam ten wiersz na moim blogu, jest piękny i świetnie opisuje kobietę dlatego postanowiłam przypomnieć go jeszcze raz przy okazji naszego święta, które jak widać nie zanika (dziś tylu mężczyzn widziałam z kwiatkami , że aż miło było patrzeć). Szkoda, że tylko raz w roku Panowie "biegają" po ulicach z bukietami...
Radości z życia każdego dnia wszystkim Paniom życzę...i rycerza na białym koniu:)))
Miłego wieczoru!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.