W dzisiejszych czasach sex już nie jest specjalnym zobowiązaniem, za to podarowanie komuś kwiatów to już poważny krok...czyli kilka słów o sexie, z okazji Międzynarodowego Dnia Seksu...
Dla jednych sex to podstawa związku dla innych to tylko dodatek bądź obowiązek do wypełnienia.
Jedni uprawiają go dla sportu dla innych jest to rzecz święta i bardzo intymna.
Jedni urozmaicają sobie życie w związku czy w małżeństwie zapraszajac osoby trzecie do "współpracy" inni wymieniają się partnerami.
Przeczytałam gdzieś na forum " trzaskać się może każdy...a np. pieniądze to trzeba mieć" czyli jak nie mamy czym się zając to zawsze możemy się trzaskać...to nas nic nie kosztuje !!!wow niezła teoria...
Tak czy inaczej trudno dziś jest żyć bez grzechu, nie ulegać pokusom, które są na wyciągnięcie ręki. Nawet nie wychodząc z domu wystarczy wejść na kompie na pewne strony i... za 200 zł mamy tysiące dziewczyn, mężczyzn, par itd.
Ponoć pożądanie sexualne jest nie do zaspokojenia, im bardziej żyjesz sexem tym bardziej jesteś jego spragniony. Czy to jest powód tego, ze tak trudno być wiernym, że ryzykujemy nasze związki krótkotrwałymi romansami albo mimo tego, że kochamy partnera szukamy urozmaicenia gdzieś indziej?
Myślę, że wszystko jest dla ludzi, pytanie tylko kto czego szuka i potrzebuje, kto ma jakiego partnera i co otrzymuje?
Ostatnio gdzieś czytałam, że partner nigdy nas nie zadowoli w 100%, zawsze jakiś 20-30% pozostaje puste więc staramy je sobie jakoś wypełnić. Pewnie to jest prawda...
Wracając do dzisiejszego święta....życzę wszystkim aktywnego świętowania!!!
Życie jest jedno...hihi
I........" Pamiętaj żeby dzień Święty świecić "
Pozdrawiam !!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.